Włosi kochają ponad wszystko dwie rzeczy: makaron i kolarstwo. Oto co się dzieje, gdy się je połączy: mały rower z dziewięcioma kółkami, który toczy się po cieście i od razu kroi je na paski równej szerokości. To w zasadzie Giro d'Italia na mącznej trasie, tylko bez podjazdów, skandali dopingowych i kolumny trąbiących samochodów technicznych.
Dziewięć ząbkowanych kółek osadzonych jest na wspólnej osi w ramce z uchwytem. Przeciągasz ją po rozwałkowanym płacie ciasta i zamiast kroić pasek po pasku nożem lub radełkiem, jednym ruchem dostajesz osiem równych wstążek z falistymi brzegami. Raz wzdłuż, raz w poprzek, i w kilka sekund masz cały płat kwadratów na ravioli, farfalle czy maltagliati. Tak samo z ciastem francuskim, kruchym, krakersami, pizzą i focaccią albo brownie, które trzeba pokroić na kawałki naprawdę równej wielkości, żeby nikt przy stole nie czuł się pokrzywdzony.
Szerokość ustawiasz sam. Ramkę można otworzyć, oś wyjąć, a kółka rozsunąć, zsunąć albo całkiem zdjąć, jeśli chcesz tylko kilku szerokich pasków. Zajmuje to pół minuty i nie wymaga instrukcji, tylko odrobiny zręczności. Gdy skończysz, rozbierasz radełko w ten sam sposób i myjesz części ręcznie.
Pastabike pochodzi od Marcato, rodzinnej firmy z Campodarsego pod Padwą, która od 1930 roku produkuje maszynki do makaronu i przybory kuchenne i stoi m.in. za klasyczną maszynką Atlas.
Dziewięć kółek z tworzywa acetalowego, oś ze stali, ramka z poliwęglanu. Ok. 16 x 14 x 4 cm. Myć ręcznie, nie nadaje się do zmywarki. Wyprodukowano we Włoszech.