Każdy kucharz ma notes, a każdy kucharski notes przetrwał co najmniej jedno porządne zalanie. Przepis na demi-glace, który wymagał trzech podejść, notatki z degustacji z piątku i lista mise en place na sobotnią kolację – wszystko to prędzej czy później ląduje obok zlewu, pod kipiącym garnkiem albo w kałuży czegoś, czego lepiej nie identyfikować.
Ten notes powstał właściwie z myślą o turystach i obozowiczach, którzy piszą w deszczu i śniegu, ale restauracyjna kuchnia w piątkowy wieczór ma mniej więcej taki sam klimat. Strony są wodoodporne i gładkie, a w komplecie jest ołówek, bo atrament i woda rzadko się przyjaźnią. Gumka trzyma notes zamknięty, a ołówek na miejscu. Okładka jest ze sztucznej skóry z wytłoczoną ośmiornicą.
Format A6 mieści się w większości kieszeni fartucha.