To nie jest zegar stojący, ale Paris Prestige to też nie jest młynek do pieprzu w zwykłym sensie. Ma 110 cm wysokości, wyrzeźbiony z jednego litego bloku drewna, polakierowany na czarno i zaprojektowany tak, by zajmować przestrzeń w sposób, którego większość przedmiotów kuchennych nawet nie próbuje. Coś w rodzaju odpowiedzi blatu kuchennego na Jana Kollera (to NIE MOŻE być zbyt wąskie odwołanie!). Rzeźbione metalowe logo na korpusie nawiązuje do dwustuletniej historii Peugeot w walcowaniu stali w Franche-Comté, podstawa wykonana jest z polerowanego metalu, a metalowa pokrywa wieńczy młynek, stawiając kropkę nad i przy formie, której niewiele można zarzucić (w odróżnieniu od Jana Kollera).
Funkcja jest taka sama jak we wszystkich młynkach Peugeot: mechanizm mielenia z dożywotnią gwarancją i pokrętło regulacji na górze od drobnego do grubego przemiału. Jednak Paris Prestige produkowany jest w limitowanej edycji, indywidualnie numerowany i dostarczany z certyfikatem autentyczności. To w równym stopniu przedmiot kolekcjonerski, co narzędzie kuchenne.