Papryka w kuchni węgierskiej to nie tylko przyprawa. To tożsamość. Na ziemiach Szentes w południowych Węgrzech, rzut kamieniem od rzeki Cisy, Istvan wytwarza paprykę od ponad 30 lat. Rodzinna produkcja trzyma się metod, które przemysł porzucił dawno temu: ręczny zbiór, naturalne suszenie i własne mielenie, które zachowuje naturalne oleje i intensywny kolor.
Smak jest słodki, owocowy i łagodny, z głębią i bogactwem, których kupna papryka nie jest w stanie odtworzyć. Kolor jest intensywnie czerwony i natychmiast zapraszający. To papryka dla tych, którzy rozumieją, dlaczego gulasz nie działa z niczym innym.
Bądź hojny. Kuchnia węgierska nie skąpi papryki i ty też nie powinieneś. Ugotuj prawdziwy gulasz z cebulą, wołowiną i kminkiem. Wymieszaj z czosnkiem i oliwą z oliwek na marynatę. Wmieszaj do białej fasoli z odrobiną wędzonego oleju. Obtocz gotowane ziemniaki w brązowym maśle i obfitej warstwie papryki. Zawsze posypuj jajka faszerowane odrobinę więcej, niż myślisz, że potrzebujesz.