Kampot w Kambodży to jedno ze świętych miejsc pieprzu, a tamtejszy pieprz jest jedną z niewielu przypraw na świecie posiadających oznaczenie geograficzne (ChNP), ochronę podobną do tej, jaką mają szampan i szynka parmeńska. Są ku temu dobre powody. Sothy dba o swoje gospodarstwo z precyzją i troską, która widoczna jest w gotowym produkcie, a każde ziarno w tym słoiku jest sortowane ręcznie pęsetą. Czarny i czerwony pieprz pochodzą z dokładnie tego samego miejsca, ale są zbierane w różnym czasie i z różnym efektem. Czarny Kampot zbierany jest przed pełną dojrzałością, z nienaruszonym łupinką, i suszony w sposób koncentrujący aromaty pod skórką, zamiast pozwalać im wyparować z wilgocią.
Smak to bergamota, las sosnowy, świeże i niemal miętowe pieprzne wykończenie oraz trwałe ciepło, które długo pozostaje. Jest w nim chłodna, ogołocona cecha nieobecna w większości czarnych odmian pieprzu. Technika, którą stosują niektórzy kucharze, polega na trzykrotnym miażdżeniu ziarna ze wzrastającą siłą: raz, by otworzyć i uwolnić zewnętrzne aromaty, raz dla wewnętrznego ciepła i po raz trzeci jako drobne wykończenie. Trzy warstwy smaku z jednego i tego samego ziarna.
To codzienny pieprz dla tych, którzy nauczyli się, czym pieprz może być. Miel prosto z młynka na wszystko, co wymaga czarnego pieprzu, i zauważ różnicę od pierwszego dnia.