Il Cucchiaio d'Argento ukazało się w 1950 roku nakładem mediolańskiego Editoriale Domus, tego samego wydawnictwa, które publikuje magazyn poświęcony architekturze i wzornictwu Domus. Wielka włoska książka kucharska pochodzi więc od wydawnictwa zajmującego się designem, co częściowo wyjaśnia jej wygląd.
Książka nie ma autora. Przepisy zebrano od domowych kucharzy z całego kraju, a następnie opracowano redakcyjnie, dzięki czemu obejmuje regiony w sposób, z którym trudno byłoby się zmierzyć jednej osobie.
Około 2000 przepisów na ponad 1500 stronach. Książka doczekała się ośmiu wydań, sprzedała się w milionach egzemplarzy i nadal jest jednym z najczęściej wręczanych prezentów ślubnych we Włoszech, czyli książką, którą niejako powinno się dostać, kiedy zaczyna się samodzielnie gotować.
Jedno ostrzeżenie jest na miejscu. Przepisy są niezwykle zwięzłe. Cztery linijki nie należą do rzadkości, wyjaśnień prawie zupełnie brak, a większość dań nie jest zilustrowana. Książka zakłada, że umiesz już gotować i potrzebujesz jedynie wiedzieć, co powinno znaleźć się w potrawie.
To czyni z niej książkę referencyjną, a nie źródło inspiracji. Jeśli znasz kuchnię i zależy ci na jej szerokim przekroju, to jest właściwa książka. Jeśli chcesz, żeby ktoś nauczył cię gotować, właściwym wyborem będzie Marcella Hazan.
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 1505
Język: Angielski
Pierwsze wydanie: 1950 po włosku, to wydanie angielskie 2011
Wybór The Kitchen Lab
The Silver Spoon to książka, którą sami Włosi wskazaliby jako swoją referencyjną książkę kucharską. Każdy włoski tytuł wydany od tamtej pory pozostaje z nią w jakiejś relacji, świadomie lub nie. Jest w niej coś niezwykłego: nie jest najlepiej napisana ani nie uczy najwięcej, lecz jest książką, co do której zgodny jest cały kraj. A świadomość, że tym krajem są Włochy, a tym, co udało się uzgodnić, są przepisy, przyprawia o zawrót głowy! Polskiego odpowiednika nie ma i warto zastanowić się dlaczego. Jeśli jutro chcesz ugotować coś włoskiego, mamy lepsze książki. Jeśli chcesz mieć w domu kompletną kuchnię włoską i móc sprawdzić w niej właściwie wszystko, nie ma niczego innego.