Kenji López-Alt studiował architekturę na MIT, trafił do restauracyjnych kuchni w Bostonie, a następnie zaczął pisać dla Serious Eats kolumnę The Food Lab. To z niej wyrosła licząca 960 stron książka, która w 2016 roku otrzymała nagrodę James Beard Award.
Testuje wszystko, również rzeczy, o których sprawdzenie nikt go nie prosił. Ugotował setki jajek w różnych temperaturach, przygotował 30 partii jajecznicy, żeby ustalić, co naprawdę ma znaczenie, a na dodatek opisuje eksperymenty, które się nie udały. Właśnie to jest niezwykłe. Większość książek kucharskich coś stwierdza, ta pokazuje pracę prowadzącą do wniosków, co oznacza również, że możesz uznać, że autor się myli.
Całkiem spora część jego wniosków sprowadza się do tego, że dawna kuchenna mądrość jest właśnie dawna. Obsmażenie mięsa nie zamyka w nim soków. Mięso nie musi przed smażeniem leżeć na blacie, aż osiągnie temperaturę pokojową. A jeśli posolisz wodę na makaron tak, żeby smakowała jak morze, użyjesz mniej więcej dwa razy więcej soli, niż potrzeba.
Około 300 przepisów, uporządkowanych według techniki i składnika zamiast rodzaju posiłku. Do tego książka jest zabawna, co jest dość nieoczekiwane w przypadku czegoś, co waży tyle co niewielkie zwierzę domowe.
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 960
Język: Angielski
Pierwsze wydanie: 2015
Wybór The Kitchen Lab
To książka, po którą sięga się, kiedy coś nie wyszło tak, jak powinno. Rzadko znajdziesz w niej akurat swój przepis, ale wyjaśnia, co dzieje się na patelni, a kto to rozumie, potrafi uratować niemal każdy przepis.
To, że autor pokazuje przeprowadzone eksperymenty, jest ważniejsze niż same odpowiedzi. Odpowiedź może się zestarzeć, metoda nie. Niektóre wnioski Lópeza-Alta zostaną z czasem zweryfikowane, przez niego samego albo przez kogoś innego, a ponieważ pokazuje, jak do nich doszedł, każdy może powtórzyć eksperyment i sprawdzić wynik. To rzadkość w książce kucharskiej.
W praktyce jest to kompendium, które przy okazji zawiera przepisy. Materiał uporządkowano według technik, dzięki czemu można zaglądać do niego przez lata, nigdy nie przeczytawszy książki od deski do deski. Od innych kompendiów różni ją to, że napisał ją ktoś, kogo cały ten temat ewidentnie bawi.